wtorek, 22 października 2013

Porządek musi być

...czyli małe DIY




Odkąd tylko pamiętam, zawsze miałam problem z utrzymaniem porządku w moim biurku, wszędzie miałam porozrzucane kartki, płyty, notesy, długopisy, ramki i inne takie. Ale szczytem to i tak była szuflada. Zdarzało się, że nie mogłam jej otworzyć czy domknąć. I z każdym kolejnym robieniem w niej porządku, załamywałam się coraz bardziej, bo sprzątałam moją kochaną szufladę ze świadomością, że po 2 dniach będzie dokładnie to samo co było. Z desperacja zajrzałam więc do internetu w poszukiwaniu deski ratunku. Udało się.


Na początku moich poszukiwań w internecie, widziałam dużo szuflad w których były włożone małe pudełeczka w różne ciekawe wzory. Pomyślałam, że to faktycznie mogłoby rozwiązać mój problem - każdą rzecz miałabym w innej przegródce. Na zdjęciach wyglądało to faktycznie ładnie. Na przykład:




Znalazłam takie małe pudełka w empiku, jednak ich cena znacznie przewyższała stan mojego portfela.
Nie poddałam się jednak. Szukałam dalej. Aż w końcu wpadłam na pomysł jak zrobić coś w tym stylu, ale samemu.

Znalazłam w szafie rolkę papieru prezentowego kupionego dawno, dawno temu w ikei.
Poszukałam też w moich papierniczych zbiorach skrawków jakiegoś kartonu czy tektury. Nie wiele udało mi się wygrzebać ale stwierdziłam, że spróbuję.

Wymierzyłam dokładnie szufladę, zaplanowałam moje przegródki, wycięłam je z kartonu, uwzględniając zakładki, które będą podtrzymywać całą "konstrukcję" oraz łączyć wszystkie elementy.

Wszystkie części kartonu okleiłam zwykłym klejem szkolnym do papieru.
Kilka razy musiałam przymierzyć moje przegródki, czy na pewno pasują do wymiarów szuflady, bo miałam mało tektury, a nie chciałm wyrzucić wszystkiego do kosza ze względu na pomyłkę.

Na dno szuflady nakleiłam papier prezentowy za pomocą masy klejącej tack-it. Użyłam jej, ponieważ jest dosyć łatwa w oklejeniu, ale też niepożądana nigdy się nie odczepia. Być może za jakiś czas moja tak przyozdobiona szuflada mi się znudzi i będę chciała odkleić papier :D Ale jednocześnie teraz, w trakcie użytkowania, nic się nie przesuwa i nie marszczy. Bardzo lubię używać jej do klejenia różnych rzeczy.

Oto ona, masa tack- it :

myślę, że już wiadomo o co chodzi. ;))


Na oklejone dno szuflady włożyłam mój "stelaż" przegródek. Zakładki doczepiłam do pionowych ścianek szuflady, również za pomocą tej masy. Całość dopasowałam, poprzyczepiałam jeszcze w ostatnich miejscach by się trzymało.

Taki wyszedł efekt:


na zdjęciu przegródki wyglądają na trochę krzywe, 
ale jest to wina wzoru który lekko skręca



A oto szuflada po miesiącu użytkowania. 
( przysięgam, że nic nie układałam przed zrobieniem zdjęcia :D )









A to wspomniane przeze mnie pionowe zakładki podtrzymujące: 
 




Wykonanie, być może pozostawia trochę do życzenia, ale jestem amatorką w tego typu sprawach. Mimo to spełnia swoją funkcję, nie jest już "zwyczajna", a po otwarciu ( da się otworzyć! ) prezentuje się nieźle.

Także, jeżeli macie ochotę, zabierajcie się do porządków, wycinania i klejenia.



Pozdrawiam, Angela ( Ciuchary dzisiaj nie było :D)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz